Widziałeś kiedyś obrazek złożony z 15 puzzli? czuję, że tak i nie włączam tu myśli.. z niejednym dzieckiem go złożyłeś i było to pięknym, radosnym przeżyciem. Dla Ciebie i dla dziecka, którego rączkom pomagałeś i obraz jako całość przedstawiałeś :)
Widziałeś kiedyś obraz, złożony z 1155 puzzli? chyba tak, może pomagałeś kilka elementów dopasować? w takiej ilości to trudne zadanie, a jak miło jest składać razem od początku do końca te pozornie nie pasujące do siebie barwne elementy, widząc cel - wiesz? - nie rozmawialiśmy o tym.. też..
A może wyobraziłeś sobie przepiękny obraz, na który składa się 111555 puzzli.. elementy jak mrówki, niby podobne, ale jak i one rozbiegane jakieś, drażniące krzątaniną, niepokojące niedopasowaniem do ram.. Przeżyłeś to kiedyś? przeżywasz teraz??
No nie mów! - to prawie tak samo jak ja.. jak my..
c.d.n.
..to Droga.. droga do.. wszystko możesz tu sobie wyobrazić:) ..wyobrazić sobie rzeczy wielkie i piękne, ale też drobne i normalnie szare, ale ośmielone uśmiechem, tak niespójnie poukładane w tęczę, że doskonałe..
20 września 2010
15 września 2010
wiatr zmieniający
..nie chcę nic zmieniać
i nic się nie stanie
dopóki nie zechcemy
wzajemnie..
a wzajemnie to rozmowa
i zgodne milczenie
a wzajemnie to przyjemność
po naszej stronie
zmiany nas nie pominą
jakie będą?
to zależy tak bardzo
od nas..
a nie tylko ode mnie..
gdyby.. to już dawno
bylibyśmy po
rewolucji..
ale tak lepiej, bo spokojnie i cicho
czasem nie o`key
ale cóż
to prawdziwa miłość
spokojnie..
spokojnych, cichych snów..
14 września 2010
tym razem pomógł mi wyrazić się..
..Kahlil Gibran..
Gdy miłość skinie na was, podążcie za nią,
Chociaż jej drogi są strome i trudne.
A kiedy jej skrzydła osłonią was, poddajcie się jej,
Chociaż miecz ukryty w jej skrzydłach może was zranić.
A kiedy mówi do was, uwierzcie jej,
Choć jej głos może rozwiać wasze sny, jak północny wiatr pustoszy ogród.
Bo tak jak miłość wieńczy was, tak też i krzyżuje. Jak sprzyja waszemu wzrostowi, tak też przycina was.
I choć wspina się na wasz wierzchołek i pieści wasze najdelikatniejsze gałązki, które drżą w słońcu,
Tak też zstąpi do waszych korzeni i wstrząśnie nimi, chociaż wrastają w ziemię.
Jak snopy zboża przygarnia was do siebie.
Młóci, by was doszczętnie ogołocić.
Przesiewa, by oczyścić was z łusek,
Miele was do białości.
Ugniata was, aż się poddacie;
A wtedy wrzuca was w święty ogień, abyście stali się świętym chlebem na świętą ucztę Boga.
To wszystko miłość wam czyni, abyście poznali tajniki swego serca, a mając tę wiedzę stali się cząstką serca Życia.
Lecz jeśli w waszej trwodze będziecie szukać jedynie spokoju w miłości i przyjemności w miłości,
Wtenczas będzie lepiej, jeśli okryjecie swą nagość i przejdziecie z klepiska miłości
Na świat pozbawiony pór roku, gdzie będziecie się śmiać, lecz niepełnym śmiechem, i płakać, lecz nie wszystkimi łzami.
Miłość nic wam nie daje poza samą sobą i nic nie zabiera prócz siebie.
Miłość nie posiada ani nie chce być w niczyim posiadaniu;
Gdyż miłość wystarcza miłości.
Kiedy kochasz, nie powinieneś mówić: "Bóg jest w twoim sercu", lecz raczej: "Ja jestem w sercu Boga".
I nie myślcie, że możecie kierować miłością, gdyż miłość, jeśli uzna was za godnych tego, pokieruje waszym postępowaniem.
Miłość niczego innego nie pragnie, tylko spełnić się.
Lecz jeśli kochasz i musisz czegoś pragnąć, niech to będą twe własne pragnienia.
Aby stopnieć i stać się jak rwący strumień, co śpiewa swą melodię nocy.
Aby poznać ból nadmiaru uczucia.
Być zranionym własnym zrozumieniem miłości;
Krwawić ochoczo i radośnie.
Budzić się o świcie z uskrzydlonym sercem i składać dziękczynienia za każdy następny dzień miłowania;
Odpoczywać w południe rozmyślając nad uniesieniami miłości;
Wracać wieczorem do domu z wdzięcznością;
I zasypiać z modlitwą za ukochaną osobę w sercu swoim i z pieśnią chwalby na ustach.
Gdy miłość skinie na was, podążcie za nią,
Chociaż jej drogi są strome i trudne.
A kiedy jej skrzydła osłonią was, poddajcie się jej,
Chociaż miecz ukryty w jej skrzydłach może was zranić.
A kiedy mówi do was, uwierzcie jej,
Choć jej głos może rozwiać wasze sny, jak północny wiatr pustoszy ogród.
Bo tak jak miłość wieńczy was, tak też i krzyżuje. Jak sprzyja waszemu wzrostowi, tak też przycina was.
I choć wspina się na wasz wierzchołek i pieści wasze najdelikatniejsze gałązki, które drżą w słońcu,
Tak też zstąpi do waszych korzeni i wstrząśnie nimi, chociaż wrastają w ziemię.
Jak snopy zboża przygarnia was do siebie.
Młóci, by was doszczętnie ogołocić.
Przesiewa, by oczyścić was z łusek,
Miele was do białości.
Ugniata was, aż się poddacie;
A wtedy wrzuca was w święty ogień, abyście stali się świętym chlebem na świętą ucztę Boga.
To wszystko miłość wam czyni, abyście poznali tajniki swego serca, a mając tę wiedzę stali się cząstką serca Życia.
Lecz jeśli w waszej trwodze będziecie szukać jedynie spokoju w miłości i przyjemności w miłości,
Wtenczas będzie lepiej, jeśli okryjecie swą nagość i przejdziecie z klepiska miłości
Na świat pozbawiony pór roku, gdzie będziecie się śmiać, lecz niepełnym śmiechem, i płakać, lecz nie wszystkimi łzami.
Miłość nic wam nie daje poza samą sobą i nic nie zabiera prócz siebie.
Miłość nie posiada ani nie chce być w niczyim posiadaniu;
Gdyż miłość wystarcza miłości.
Kiedy kochasz, nie powinieneś mówić: "Bóg jest w twoim sercu", lecz raczej: "Ja jestem w sercu Boga".
I nie myślcie, że możecie kierować miłością, gdyż miłość, jeśli uzna was za godnych tego, pokieruje waszym postępowaniem.
Miłość niczego innego nie pragnie, tylko spełnić się.
Lecz jeśli kochasz i musisz czegoś pragnąć, niech to będą twe własne pragnienia.
Aby stopnieć i stać się jak rwący strumień, co śpiewa swą melodię nocy.
Aby poznać ból nadmiaru uczucia.
Być zranionym własnym zrozumieniem miłości;
Krwawić ochoczo i radośnie.
Budzić się o świcie z uskrzydlonym sercem i składać dziękczynienia za każdy następny dzień miłowania;
Odpoczywać w południe rozmyślając nad uniesieniami miłości;
Wracać wieczorem do domu z wdzięcznością;
I zasypiać z modlitwą za ukochaną osobę w sercu swoim i z pieśnią chwalby na ustach.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
