..SĄ.. każdy za siebie mówi: "jestem" albo "nie ma mnie" albo "u cioci" albo "nudzę się" albo "nowe fotki" albo "tylko komórka" albo "myślisz" albo "witam" albo nie mówi nic, bo.. jakieś strachy niewytłumaczalne, albo po co się wysilać, albo zachowam dla siebie moje stany, albo nie będę z siebie robić wariata, albo nie wiem, co mam światu (znajomemu) od siebie do zakomunikowania.. ale
.. ŻYJĄ.. tu i teraz, albo już taaam na moment -o- odpoczywają..
..czują się różnie - jeden jak mrówesia, dźwigająca balast ponad swoją miarę, drugi znów jak motyl, cieszący oczy świata barwami rozpostartych skrzydeł.. czasem się rolami wymieniają i mrówka staje się przepięknym motylem, wielce zadziwiona.. a motyl spada w mrowisko i daje sobie nawrzucać ponad miarę na swe wątłe ramionka.. życie!
.. jak to się ma do puzzli?
..TWORZĄ cudowny obraz.. idą, czołgają się, fruwają, kłaniają, kłócą, przychodzą, odchodzą, jadą, lecą, odpoczywają, uśmiechają i wściekają, zapominają i przypominają, tworzą, rujnują, znów budują, bawią się, płaczą, nienawidzą, choć na prawdę kochają, promienieją i ciemnieją, zasypiają i budzą się wciąż od nowa, zabijają i życie dają.. upadają i powstają.. błogosławią i przeklinają.. umierają i z martwych powstają..
..to wszystko robi CZŁOWIEK.. puzelek, nie wierzący w Boga i ciągle poszukujący Go.. chociaż On powiedział wyraźnie i prosto - jestem, który jestem.. może być prościej?
..może to tak musi być, że lampa postawiona na stole daje światło, które trudno zauważyć, bo wzrok pozostał zapatrzony w ciemność, przyzwyczajony?
..puzzle IDĄ, pielgrzymują do swojego własnego miejsca w tej przepięknej kompozycji, jaką jest obraz szczęśliwego, różnorodnego świata.. inspirującego i kreatywnego bez żadnej boleści, bez cienia cierpienia..
UWIERZYSZ ?
..... ***** .....
