28 listopada 2010

..czekając..

http://www.youtube.com/watch?v=V1bFr2SWP1I

..wiara jest czymś pięknieszym
niż można to sobie wyobrazić..

19 listopada 2010

..służenia człowiekowi nie kończę..

..swoją służbę dopiero rozpoczynam..
może się troszkę obawiam
że nie dam rady..
..może trochę jest starych wierzeń
nie podołasz..
ale przecież ja nie chcę
po dołach ;)
kocham góry, więc tędy
chcę poprowadzić
naszą wycieczkę
naszą pielgrzymkę
przez serce
Twoje i moje
przez nasze
do serc
serce..
nic więcej
i nic mniej :)
Hej! Słońce
..chcesz śniadania
dobrze
ale może skłoń głowę
i zaproś mnie do jego
przygotowania..
bez obawy
że stracisz głowę :)
nie pozwolę!
cóż bez miłości warta
była by walka
cóż za miłość
bez walki o nią.. o niego..
jaka prawda
byłaby nasza
gdybyśmy się nie kochali
a tylko wzdychali..
???

Dobrych snów
kreujących
i słów dobrych
nie pustych..
dobrych modlitw..

Ma na imię Magda
i myśli, że ma raka..
jej córka to Marysia
modliliśmy się
"wczoraj"
o jej zdrowie
poproszę o
modlitwę
za obie..
za to, żeby Magdzie przyśnił się
dobry sen o życiu
i jeszcze
żeby w ten sen
uwierzyła..
jak my wszyscy tutaj
w miłość..

niewielki klub, ale tu nie "idzie" o ilość ;)
Dobrej Nocy :*

18 listopada 2010

..jesienny czas, jesienne szczęście..

Jest listopad czarny, trochę złoty,

nudne lustro trzyma w ręku ziemia,
w oknie domu płacze żal tęsknoty..
nie ma listów, listonosza nie ma..


Listonosza zasypały liście,
serc i trąbek złocista ulewa,
ach, przepadł gdzieś w zamęcie i świście
list-liść biały z kochanego drzewa..


/Maria Pawlikowska-Jasnorzewska/


a  ja..
zastanawiam się i jeszcze nie wiem
gdzie jest ten list, ta prawda od Ciebie..
czasami widzę ją w Twoim staraniu
żeby wesprzeć świata święte pragnienie..


czasem widzę prawdę w Twoich oczach
smutek na ich dnie.. smutek w sercu..
hej! przecież w Tobie jest też
prawda o miłości, radości, pokoju..


wystarczy zechcieć nadać jej imię
i uwierzyć, że ta prawda
jest Twoja,
od początku do końca..


Hej...

Piotruś Pan, obudź się..
i nie oglądaj na nic..


Moja prawda nie musi być Twoją
Twoja prawda nie musi być moją.


..chyba, że chce..
wszystkiego wzajemnego..
  ..chyba, że..

17 listopada 2010

czasami, jak teraz..

Pan Jezus jawi mi się, jak Człowiek przenikający Bogiem każdego i wszystkich.. a wszystko, co powiedział było Słowem Wszechmogącego do nas.. Ludzie potrafią uwierzyć na prawdę i do końca temu, co jawi im się jako cud, rzecz niebywała, inna niż codzienność, coś, co nie ma wytłumaczenia.. a wszystko tłumaczy ewangelia - dobra wieść o miłości.. taka prosta, to takie proste.. "Twoja wiara Cię uzdrowiła, nie ja.. ja tylko jestem zwykłym człowiekiem, który doznał bezmiaru miłości.. od matki i ojca, od braci i sióstr.. poszedłem z nią dalej, by mnożyć ją.. poczułem dotyk Boga, usłyszałem Jego głos, by mnożyć ją.. poznałem kobietę szukającą miłości, pomnożyłem w niej miłości doznanie.. spotkałem ucznia, wrażliwe dziecko, poczęstowałem go słuchaniem z rozeznaniem, oddałem mu na własność kochającą matkę, żeby doznał tego samego, czego ja doznałem.. oddałem wszystko, czego sobie życzył każdemu potrzebującemu.. rąbek płaszcza, wodę, krew.. ocet, słowa, ból.. radość, miłość, łzy, nadzieję.. a człowiek najczęściej się z tego śmieje.. kpi, przechodzi obok i potrafi z obrzydzeniem splunąć, żem głodny, żebrzący, brudny, cuchnący, niedowidzący i niedosłyszący.. człowiek zaprawdę wiele potrafi.. człowiek - moja miłość..".

16 listopada 2010

..ja też :)))))

..czuję się zakochana.. bardzo kochana i wzajemnością przepełniona :) ..i czuję jeszcze, że jestem prowadzona i uczona.. i że czasem staję się uczitielką ;) nie tylko tańca.. zastygnięciem w cierpliwości.
..Pan Bóg jest przepięknym czuciem.. niesamowitym doświadczaniem.. moim Panem Bogiem jest dobro, wiara w nie i miłość i wiara w nią.. moim Bogiem jest pocieszanie i ukojenie.. moim Bogiem jest Miłość.
Czasem, który jest już bardzo rzadki, oddalam się od miłości, żeby z tym większą ufnością do niej przylgnąć, przytulić się, przybiec i wpaść w jej, oj nie! - w jego ramiona:)
Blisko, coraz bliżej jest ta piękna chwila.. I nie poczuję się istotą złapaną w sieć, lub matnię.. Poczuję, że tak miało być, bo to jest mój najlepszy, wolny, nieustraszony wybór.. Poczuję to obezwładniające szczęście, które czuję tylko wtedy, kiedy jesteś - myślą lub całym sobą tuż-tuż. Poczuję całą naszą łez pełną i miłością w przestworzach szalejącą historię.. czułości i agresji, pocieszenia i poniżenia, nadziei i niedowierzania, poszukiwania i odpychania.. nauki, jak kochając wniknąć we wrażliwe serce świata, który nas otacza i nie zranić, nie osłabić tego serca.. wzmacniać je codziennie, od nowa, codziennie, od nova..
Jestem kochana i kocham.. tak bez granic, bez wielkich oczekiwań i bez słów chcących przerosnąć rzeczywistość.. Dziękuję Miły Mój.. i bądź i przychodź i przyjeżdżaj.. i wróć już.. bo bez Ciebie to ja jestem tylko połową .. prawdy.. miłości.. wiary..
..chyba, że to wystarczy?.. nie! połowa to nie całość!!..