..to Droga.. droga do.. wszystko możesz tu sobie wyobrazić:) ..wyobrazić sobie rzeczy wielkie i piękne, ale też drobne i normalnie szare, ale ośmielone uśmiechem, tak niespójnie poukładane w tęczę, że doskonałe..
17 listopada 2010
czasami, jak teraz..
Pan Jezus jawi mi się, jak Człowiek przenikający Bogiem każdego i wszystkich.. a wszystko, co powiedział było Słowem Wszechmogącego do nas.. Ludzie potrafią uwierzyć na prawdę i do końca temu, co jawi im się jako cud, rzecz niebywała, inna niż codzienność, coś, co nie ma wytłumaczenia.. a wszystko tłumaczy ewangelia - dobra wieść o miłości.. taka prosta, to takie proste.. "Twoja wiara Cię uzdrowiła, nie ja.. ja tylko jestem zwykłym człowiekiem, który doznał bezmiaru miłości.. od matki i ojca, od braci i sióstr.. poszedłem z nią dalej, by mnożyć ją.. poczułem dotyk Boga, usłyszałem Jego głos, by mnożyć ją.. poznałem kobietę szukającą miłości, pomnożyłem w niej miłości doznanie.. spotkałem ucznia, wrażliwe dziecko, poczęstowałem go słuchaniem z rozeznaniem, oddałem mu na własność kochającą matkę, żeby doznał tego samego, czego ja doznałem.. oddałem wszystko, czego sobie życzył każdemu potrzebującemu.. rąbek płaszcza, wodę, krew.. ocet, słowa, ból.. radość, miłość, łzy, nadzieję.. a człowiek najczęściej się z tego śmieje.. kpi, przechodzi obok i potrafi z obrzydzeniem splunąć, żem głodny, żebrzący, brudny, cuchnący, niedowidzący i niedosłyszący.. człowiek zaprawdę wiele potrafi.. człowiek - moja miłość..".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz