16 stycznia 2012

..kolęda dla nie wierzących :)

Czy Jezus żyje?
Jest!
w Tobie i we mnie..

http://www.youtube.com/watch?v=r1Z7xwI2fJQ

..a to moje wolne! tłumaczenie:


Czy słyszysz pieśń, te anielskie głosy
Są takie dźwięczne, takie czyste są

Czy widzisz gwiazdę? – świeci tak wyraźnie
Jak znak od Boga – mój Syn już z wami jest

Czy słyszysz wieść, tą nowinę dobrą
My z pastuszkami czekaliśmy jej

Ref: Gloria in excelsis Deo
Gloria in excelsis Deo
Dla świata Pokój rodzi się.

Gdy On się rodzi, wiatr w zachwycie milknie
A śnieg łagodnie spływa w cichą noc

Rodzi się w radości to wschodzące słońce
Powitajmy Go, jak nowy, piękny świt

Zwykła stajenka, tu się rodzi Miłość
Tu się rodzi Dobro, ukochany Syn

Ref: Gloria in excelsis Deo
Gloria in excelsis Deo
Dla świata Pokój rodzi się

To nowe światło zaniesiemy w ciemność
Aby rozświetlić gwiazdą duszy mrok

Nową nadzieję zaniesiemy ludziom
Przyszła do nas czysta miłość Człowiek-Bóg

Daj Mu się pocieszyć, daj Mu się zbawić
Sam Bóg Go zesłał, byś uwierzył w cud

Ref: Gloria in excelsis Deo
Gloria in excelsis Deo
Przyszedł już do nas Człowiek-Bóg

..ładnie ci w tej sukience..

.. tak napisał do mnie Ktoś,
nie tak dawno :)
.. odpisałam, że od dawna
nie zakładam już sukienek..

Ostatnio jedyną jest
koszulka do snu..
Podglądacz?

..dziś z kolegą (nie wierzącym?)
pochyliłam się
nad sukienką Maryi..
pogadaliśmy troszkę
o Jej sukienkach..

..i myślę..

..jak dużo waży wdzięczność
jak ciężkie są dla Niej
te złote, srebrne,
całe w drogich kamieniach
sukienki..

..jak piękna jest
w swojej własnej
znoszonej..

..która zakryta..

Matko Boga-Człowieka
pomódl się
za siebie prawdziwą
w oczach patrzących..
niedowidzących..



15 stycznia 2012

..pamiętam..

tak, wiem ..obiecałam rzecz o węzłach..
one rozpoznane :)
daję im w sobie czas
na wyklucie się.. jak pisklęta
w słowa..
zwyczajne, proste,
dla wszystkich zrozumiałe.
Daję czasowi czas w sobie..
On będzie wiedział
kiedy zaistnieć
słowem..



13 stycznia 2012

..zaspokojona ciekawość ;))

..my, ludzie posiadamy w swoich skarbczykach wspomnień prawdziwe perełki..
..a to jest jedna z ostatnio zasłyszanych..

Pewna kobieta z racji swoich licznych, pobranych schorzeń znalazła się w szpitalu..
Lekarz nie spytał jej - "co Pani jest?" tylko badał.
Pewnego dnia kobieta zwołała całą rodzinę w ściśle określonym celu - ostatniego pożegnania! Poprosiła też o przyniesienie świecy gromnicznej. Coś przeczuwała?
Kiedy rodzina zebrała się przy jej łożu, a kobieta do każdego powiedziała już swoje pożegnalne słowo, ostatnią rzeczą o jaką poprosiła było zapalenie świecy.
Ujrzawszy jej płomień, kobieta wzięła głęboki oddech i chrapliwie wypuściła z siebie powietrze.
Nastała cisza, kobieta przestała oddychać, a rodzina zaczęła lamentować, prawie wszyscy płakali.. Ktoś przytomniejszy zawołał, że może lekarz pomoże, pielęgniarki.. wciskano dzwonki przy łóżku, ktoś wybiegł szukać pomocy..
Wszedł lekarz z pytaniem - "Co się dzieje?, skąd ten hałas, szum?".
Jako że w tej chwili nie było już "zmiłuj się", bo nastała chwila szczerości, kobieta otworzyła oczy, rodzina je wybałuszyła w niemym zadziwieniu.. a kobieta wyrzekła proste słowa:
"Panie doktorze, nic się nie stało.. Ja tylko byłam ciekawa.. Chciałam się przekonać, czy mnie na prawdę kochają, czy tylko udają.."

I tym optymistycznym akcentem zaczynamy Nowy Rok 2012 :)))

p.s.
czy mnie na prawdę kocha, czy udaje?.. człowiek - moja miłość!