27 marca 2013

...odśnieżanie :)

Dzisiaj przerzuciłam trochę śniegu (100 a może 900 kg - nie znam się na rachunkach),
z tarasu na ziemię, żeby wchłonęła i wydała owoce
na życie dalej.
Kiedy robię coś, nie oczekując zapłaty,
tak od siebie,
a słysząc pochwałę,
serce rośnie i się śmieje
(a jakże)
radośnie!
Kiedy ktoś mówi: musisz!, następuje wewnętrzny opór.
Nie można czuć się niewolnikiem,
bo wtedy miłość życia,
ukochanie działania,
traci sens.
Nie można  komuś się przeciwstawiać,
widzieć tylko swoje  racje,
a pomijać czyjś
życia sens.
Zawsze można rozmawiać
i znajdować przepiękny
środek drogi.
Lubię, kiedy nie kombinuję,
bo przecież jestem
i czuję :)
To nieprawda, że ziemia jest czarna,
jest biała,
a zaraz po tem zielona cała.
To nieprawda,
że wiosna nam znika,
chociaż w tym roku
ma lekkie opóźnienie.
Przyleci
szumem bocianich skrzydeł,
przypłynie
gęganiem młodych łabędzi
kwakaniem słodkich kaczuszek
przydrepcze
żółtą kulistością kurcząt,
przyjdzie
do serca młodego
młodym sercem...
A ja?
Chcę na wieś!
żeby w to wszystko się przywdziać...
zobaczyć, usłyszeć,
zatańczyć
jedyny taki taniec...
Życie!


22 marca 2013

...chociaż myślę, aczkolwiek nie sama...

Myślę, że miłość powinna pozostać nie osądzana,
a raczej nie możemy osądzać człowieka w związku z jego naturą,
która jemu samemu może być krzyżem.
Myślę, że Bóg w swoim wszechistnieniu
przewidział to, co staje się ludzkości dylematem:
Biczować czy odpocząć od tego, co nam ktoś zleca.
Karać czy odpuścić, przebaczyć, bo każde z nas błądzi.
Dźwigać, a może rozważyć, czy dam radę unieść ten ciężar,
Upaść, a może nie dać się złości, strachowi, rozpaczy,
Spotykać przypadkiem, czy starać się o spotkanie,
Dać sobie pomóc? ...nieść dalej pomoc,
Rozstać się ze swoim wizerunkiem,
Pocieszać, wspominając rodziców,
Obnażyć Bożą moc, ponad wstyd historii,
Dać się wygnać, rozstać, pojąć śmierć nie do końca,
Dać się zdjąć, sfotografować bez autoryzacji,
Pogrzebać pamięć o sobie, jako o osobie bez wyobraźni
o przyszłości?
Jest koło ratunkowe
pod jedynym warunkiem
że
jesteś dobry, jestem dobra, jesteśmy dobrzy
jak chleb
na za-kwasie czyniony,
jesteśmy rosnąc
troszkę lepsi :)
Kochajmy się i życie
tak ładnie
jak potrafimy.





20 marca 2013

Dzisiejszy dzień był lepszy... :)

...od poprzedniego.
Dlaczego?
Usłyszałam Boga.
Rozmawiał ze mną
konkretnie i duchowo
całym sobą
słowami wyrażającymi się
w przemyśleniach
Człowieka
tuż obok.
I za to,
że przenika do głębi
także moich
uczuć, przemyśleń, przeżyć,
dziękuję!...
Człowiekowi za to, że jest człowiekiem
i odkrywa piękną cząstkę Boga
prawdziwego
w sobie
dla innych
niech będą dzięki.

A poza tym, wszystko zwyczajne snuje się także dobrze,
jest naszym życiem
i naszymi marzeniami
do wymyślenia, wyśnienia i spełnienia.

Dobrej nocy 

19 marca 2013

Dzisiejszy dzień był dobry.
Dlaczego?
Pewnej starszej osobie, która żyje troszkę już obok
powiedziałam dziś, że tak dla urozmaicenia
mogę jej coś zaśpiewać...
Ona całkiem przytomnie odpowiedziała,
że jestem za młoda
żeby jej coś ładnego dla niej
wyśpiewać...
Spytałam, czy zna taką piękną piosenkę
śpiewaną kiedyś przez "Ordonkę"
a pod tytułem
Miłość Ci Wszystko Wybaczy???
Znała, więc zaśpiewałam :)
Powiedziała, że ładnie i zaklaskała w dłonie...
żaden klask się ze słabych dłoni nie wydobył...
ale nie o to chodzi.
Zaśpiewałam więc dla podtrzymania miłości nastroju
piosenkę
Święty Antoni.
Przy wtorku to jakoś się pięknie zharmonizowało :)
Pani powiedziała, że
to są piosenki sprzed wojny
i spytała
kiedy się urodziłam.
Powiedziawszy, sama w to prawie nie uwierzyłam
żem taka młoda :)

Pamięć tego, co ładne jest dobrą, wieczną pamięcią.