Dzisiejszy dzień był dobry.
Dlaczego?
Pewnej starszej osobie, która żyje troszkę już obok
powiedziałam dziś, że tak dla urozmaicenia
mogę jej coś zaśpiewać...
Ona całkiem przytomnie odpowiedziała,
że jestem za młoda
żeby jej coś ładnego dla niej
wyśpiewać...
Spytałam, czy zna taką piękną piosenkę
śpiewaną kiedyś przez "Ordonkę"
a pod tytułem
Miłość Ci Wszystko Wybaczy???
Znała, więc zaśpiewałam :)
Powiedziała, że ładnie i zaklaskała w dłonie...
żaden klask się ze słabych dłoni nie wydobył...
ale nie o to chodzi.
Zaśpiewałam więc dla podtrzymania miłości nastroju
piosenkę
Święty Antoni.
Przy wtorku to jakoś się pięknie zharmonizowało :)
Pani powiedziała, że
to są piosenki sprzed wojny
i spytała
kiedy się urodziłam.
Powiedziawszy, sama w to prawie nie uwierzyłam
żem taka młoda :)
Pamięć tego, co ładne jest dobrą, wieczną pamięcią.
Dlaczego?
Pewnej starszej osobie, która żyje troszkę już obok
powiedziałam dziś, że tak dla urozmaicenia
mogę jej coś zaśpiewać...
Ona całkiem przytomnie odpowiedziała,
że jestem za młoda
żeby jej coś ładnego dla niej
wyśpiewać...
Spytałam, czy zna taką piękną piosenkę
śpiewaną kiedyś przez "Ordonkę"
a pod tytułem
Miłość Ci Wszystko Wybaczy???
Znała, więc zaśpiewałam :)
Powiedziała, że ładnie i zaklaskała w dłonie...
żaden klask się ze słabych dłoni nie wydobył...
ale nie o to chodzi.
Zaśpiewałam więc dla podtrzymania miłości nastroju
piosenkę
Święty Antoni.
Przy wtorku to jakoś się pięknie zharmonizowało :)
Pani powiedziała, że
to są piosenki sprzed wojny
i spytała
kiedy się urodziłam.
Powiedziawszy, sama w to prawie nie uwierzyłam
żem taka młoda :)
Pamięć tego, co ładne jest dobrą, wieczną pamięcią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz