22 marca 2013

...chociaż myślę, aczkolwiek nie sama...

Myślę, że miłość powinna pozostać nie osądzana,
a raczej nie możemy osądzać człowieka w związku z jego naturą,
która jemu samemu może być krzyżem.
Myślę, że Bóg w swoim wszechistnieniu
przewidział to, co staje się ludzkości dylematem:
Biczować czy odpocząć od tego, co nam ktoś zleca.
Karać czy odpuścić, przebaczyć, bo każde z nas błądzi.
Dźwigać, a może rozważyć, czy dam radę unieść ten ciężar,
Upaść, a może nie dać się złości, strachowi, rozpaczy,
Spotykać przypadkiem, czy starać się o spotkanie,
Dać sobie pomóc? ...nieść dalej pomoc,
Rozstać się ze swoim wizerunkiem,
Pocieszać, wspominając rodziców,
Obnażyć Bożą moc, ponad wstyd historii,
Dać się wygnać, rozstać, pojąć śmierć nie do końca,
Dać się zdjąć, sfotografować bez autoryzacji,
Pogrzebać pamięć o sobie, jako o osobie bez wyobraźni
o przyszłości?
Jest koło ratunkowe
pod jedynym warunkiem
że
jesteś dobry, jestem dobra, jesteśmy dobrzy
jak chleb
na za-kwasie czyniony,
jesteśmy rosnąc
troszkę lepsi :)
Kochajmy się i życie
tak ładnie
jak potrafimy.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz