16 listopada 2010

..ja też :)))))

..czuję się zakochana.. bardzo kochana i wzajemnością przepełniona :) ..i czuję jeszcze, że jestem prowadzona i uczona.. i że czasem staję się uczitielką ;) nie tylko tańca.. zastygnięciem w cierpliwości.
..Pan Bóg jest przepięknym czuciem.. niesamowitym doświadczaniem.. moim Panem Bogiem jest dobro, wiara w nie i miłość i wiara w nią.. moim Bogiem jest pocieszanie i ukojenie.. moim Bogiem jest Miłość.
Czasem, który jest już bardzo rzadki, oddalam się od miłości, żeby z tym większą ufnością do niej przylgnąć, przytulić się, przybiec i wpaść w jej, oj nie! - w jego ramiona:)
Blisko, coraz bliżej jest ta piękna chwila.. I nie poczuję się istotą złapaną w sieć, lub matnię.. Poczuję, że tak miało być, bo to jest mój najlepszy, wolny, nieustraszony wybór.. Poczuję to obezwładniające szczęście, które czuję tylko wtedy, kiedy jesteś - myślą lub całym sobą tuż-tuż. Poczuję całą naszą łez pełną i miłością w przestworzach szalejącą historię.. czułości i agresji, pocieszenia i poniżenia, nadziei i niedowierzania, poszukiwania i odpychania.. nauki, jak kochając wniknąć we wrażliwe serce świata, który nas otacza i nie zranić, nie osłabić tego serca.. wzmacniać je codziennie, od nowa, codziennie, od nova..
Jestem kochana i kocham.. tak bez granic, bez wielkich oczekiwań i bez słów chcących przerosnąć rzeczywistość.. Dziękuję Miły Mój.. i bądź i przychodź i przyjeżdżaj.. i wróć już.. bo bez Ciebie to ja jestem tylko połową .. prawdy.. miłości.. wiary..
..chyba, że to wystarczy?.. nie! połowa to nie całość!!..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz