wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego Stworzyciela..
Stworzona przez Boga zostałam taka, jaka jestem i jaką siebie po drodze ukształtowałam, lub ukształtować przez czas, miejsce i innych ludzi dałam.. i nie narzekam.. wręcz odwrotnie - jestem wdzięczna!
Myślę teraz o tym, że Bóg niektórym ludziom dał naturę sprzeczną z obowiązującymi jeszcze na ziemi prawidłami - to natura człowieka potrafiącego kochać całym sobą tylko osobę tej samej płci. Taka osoba, odkrywając w sobie taką naturę, a żyjąc w środowisku napiętnującym inną miłość jak myślisz, jak się czuje? Wyszydzana, wzgardzona, obrzucana błotem nienawiści, kryje się po kątach, głęboko zraniona i nieszczęśliwa. Bóg jest Miłością - On nikogo nie potępia.. no, może faryzeuszy za tkwienie w starych prawach i brak otwarcia na świat, który otacza i na drugiego człowieka, który ośmielił się otrzymać od Boga inną naturę, niż ich własna.
Czy człowiek powinien walczyć z własną naturą? Jeśli jest dobry, kocha Boga i nie robi nikomu krzywdy, nie kradnie, nie zabija, szanuje.. Bóg tworzy różnych nas, z różnymi genami, z różnym rodowodem, z różnymi doświadczeniami w różnych miejscach na świecie, z różnymi słabościami i z różnymi talentami. Po to, żebyśmy cenili tą różnorodność w nas samych i w innych, żebyśmy się wzajemnie wspierali w tym, co dobre. Natura - wszystko co jest stworzone, stało się takim dla nas, a nie przeciwko nam.
Prawdziwe zło, złe słowa i czyny trzeba potępiać, trzeba mówić że są złe. Prawdziwe dobro trzeba chwalić, dobre słowa, dobre czyny trzeba widzieć.
Inna miłość nie wyszła by na ulice i nie krzyczała o pozwolenie dla swego istnienia, gdyby była akceptowana. To takie moje przemyślenia w związku z tym, że kiedyś zwykła ludzka ciekawość i nadarzająca się okazja pozwoliła poznać środowisko takich ludzi, być wśród nich przez jakiś czas. Oni mnie "zwyczajną" zaakceptowali i dali się poznać, otworzyli się, pozwolili zadawać sobie bardzo intymne pytania i o wszystkim rozmawiać. Dlaczego? Pewnie dlatego, że nie weszłam tam, żeby osądzać i oni to wyczuli.
Nie można mówić źle o żadnej miłości, ani jej potępiać, bo kiedy znów ją ukrzyżujemy może nie zechcieć na nowo się urodzić..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz