...na prawdę jednak, dzięki miłości.
Dostałam prezent... a na prawdę jest ich wiele:
Zakurzona lalka (piękna);
Miły sercu głos (najmilszy);
Uśmiech czyjegoś powrotu (z wewnętrznego świata);
Wiatr we włosach pędzących (szalejący);
Wiatr włosy traw (delikatnie) muskający;
Mycie bosych stóp poranną rosą (chłodzące);
Miękkość trawy ukochanej przez słońce (cieplutkiej);
Widok gór za oknem (się zmieniający).
..a wszystko to, przez Miłość.
Dziękuję :)
Dostałam prezent... a na prawdę jest ich wiele:
Zakurzona lalka (piękna);
Miły sercu głos (najmilszy);
Uśmiech czyjegoś powrotu (z wewnętrznego świata);
Wiatr we włosach pędzących (szalejący);
Wiatr włosy traw (delikatnie) muskający;
Mycie bosych stóp poranną rosą (chłodzące);
Miękkość trawy ukochanej przez słońce (cieplutkiej);
Widok gór za oknem (się zmieniający).
..a wszystko to, przez Miłość.
Dziękuję :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz